W kropki, w ciapki, malowanki, toż to przecież są pisanki

Już Wielkanoc ! A ja nie zdążyłam jeszcze uprzątnąć elementów dekoracyjnych  wykorzystanych przy produkcji bombek bożonarodzeniowych 🙂          Ale szybka organizacja pracy i mobilizacja przyniosła zamierzony efekt końcowy.

Na specjalne życzenie wykonałam pisanki folk oraz pisanki z motywem w kurki. Po raz pierwszy odważyłam się ozdobić strusią wydmuszkę – dłonie drżały, ale z tej pisanki jestem wyjątkowo dumna 🙂

Niestety z braku czasu i szybkiej realizacji zamówienia, nie odbyła się profesjonalna sesja zdjęciowa. Zdążyłam jedynie zrobić kilka zdjęć własnego autorstwa, uwieczniając na bieżąco kolejne etapy mojej pracy.

Najprzyjemniejszy moment – pakowanie na prezent 🙂

 Może już powinnam zacząć robić dla Was pisanki na przyszły rok… mam tyle pomysłów ! 🙂

Reklamy

Christmas with Magical Atelier

Moja tegoroczna produkcja bombek bożonarodzeniowych zaczęła się już w październiku 🙂 Tak! Asortyment znacznie się powiększył, dlatego produkcja ruszyła pełną parą.
Jako pierwsze gotowe były bombki 3D z magicznym krajobrazem, następnie bombki z chusteczki – pojawiły się nowe wzory, oraz jako ostatnie i tegoroczna nowość to bombki eko – wykonane ze sznurka, ozdobione perełkami oraz bawełnianą koronką. Oczywiście moja wyobraźnia i w tym przypadku nie miała końca z powodu nagromadzonych wcześniej materiałów. Na sam koniec,  już zupełnie dla urozmaicenia, wykonałam malutkie bombki z pozostałymi elementami przeznaczonymi do ozdoby, które znalazły swoje drugie oblicze jako główny element dekoracyjny – piórka, włosy anielskie, włóczka 🙂

Bombki eko to nie jedyna tegoroczna nowość 🙂 Postanowiłam również zadbać o elementy dekoracyjne do naszych mieszkań.
Gorącą herbatę wybierzemy ze skrzyneczki na herbaty, kubeczek odłożymy na świątecznych podkładkach, a na zmarznięte noski czeka bożonarodzeniowy chustecznik (wszytsko wykonane z drewna i ozdobione metodę decoupage).

To jednak nie wszystko… W wolnej chwili robię na drutach oraz próbuję sił w tworzeniu biżuterii. Namiastkę ww. rzeczy zobaczycie na zdjęciach z tegorocznej sesji w zupełnie nowym wydaniu.

ZAPRASZAM 🙂

Zdjęcia: Marlena Kluczyńska-Czernik
Maku up: Agnieszka Krausiewicz Dreampacket

#bombki 3D  #magiczne święta  #magiczne bombki  #bombki decoupage  #bombki hand made  #Boże Narodzenie hand made  #dekoracja hand made  #eko bombki     #magiczne zdjęcia  #prezent hand made  #gift hand made  #magic Christmas

Marynarska impreza urodzinowa Olka

Korzystając z pięknej pogody w tegoroczne lato, i z niepowtarzalnej okazji jaką była impreza urodzinowa mojego siostrzeńca, postanowiłam spróbować swoich sił w dekoracji tegoż przyjęcia 🙂
Bez dłuższego zastanawiania się, zdecydowałam, że na pewno będzie to przyjęcie w stylu marynarskim. Wybrałam kolory: biel, czerwień, granat. Dekoracje, które wykonałam ręcznie, oraz pozostałe rekwizyty starałam się dopasować do całości.

Największym wyzwaniem okazał się napis – każdą literkę z osobna musiałam owinąć miejsce w miejsce sznurkiem. Troszkę obawiałam się efektu końcowego, ponieważ robiłam to po raz pierwszy, a pomysł w całości powstał w mojej głowie 🙂

Pompony wykonane z chusteczki okazały się najłatwiejsze i najszybsze, i wspaniale wypełniły przestrzeń ponad naszymi głowami.

Mnie osobiście najbardziej spodobały się kwiatowe mieszadełka do napoi chłodzących – praca również czasochłonna, ale za to bardzo oryginalna.

Szklana kula z muszelkami, kwiatami, tealighty, statek, żaglówka były dopełnieniem do dekoracji.

Solenizant Olek, który ukończył 7 lat był bardzo zadowolony – a mnie właśnie tylko o to chodziło 😉

Zapraszam do galerii.

Przygotowania:

Efekt końcowy:

 

 

i żyli długo i szczęśliwie :)

Sezon ślubny już w pełni, a przeglądając strony internetowe, czy zaglądając do sklepów ciężko nam znaleźć fajne butonierki ślubne dla gości weselnych. Sama przerabiałam ten problem, dlatego wzięłam sprawy w swoje ręce…
Mały maraton po sklepikach i zakupiłam takie oto słodkie cuda :), których etap produkcji wyglądał następująco:

74 sztuki, w tym wersja dla dużych panów jak i dla chłopców 🙂

Pomysł i wykonanie mojego autorstwa. 

Efekt końcowy był taki, jaki sobie wymarzyłam…

Dla przyszłych Panien Młodych, którym zależy na takim drobnym akcencie, by nawet butonierki gości pasowały do kolorystyki i stylu przyjęcia weselnego mogę się polecić 😉

#butonierki weselne #ślub #dekoracja weselna #ślub jak z bajki #butonierki dla gości #butonierki ślubne 

Mówi zając do baranka – jaka piękna to PISANKA !

W trakcie tworzenia tegorocznych pisanek, wpadłam na pomysł by podzielić je na odpowiednie kategorie, do których to pisanki dopasowały się wręcz same. Dzięki temu było mi je łatwiej sfotografować, a kategoria folk natchnęła mnie do osobistego wystąpienia przed obiektywem aparatu w bardzo – jak się okazało, pasującej mi stylizacji 🙂 Efektem mojej pracy są pisanki: ludowe, folklorystyczne, kwiatowe, a’la faberge oraz dla dzieci. Element dekoracyjny w postaci pudełka na jajka również został ozdobiony przeze mnie metodą decoupage.

Zdjęcia: Mateusz WykurzKRK Studio
Make up: Agnieszka Krausiewicz – Jeleń Dreampacket

Dla mnie proces tworzenia pisanek nie ma końca. Jak już dokańczam jedną pisankę, to w głowie mam pomysł na kolejnych pięć. Ale sami spojrzyjcie na te drobne elementy dekoracyjne, na tę ilość serwetek- aż pomysły same rodzą mi się w głowie!
Połączyłam tradycyjną chusteczkę ze sznurkiem, dodałam ozdoby pasmanteryjne, piórka, zaprojektowałam podstawki do kompletu i … pozostały mi po nich już tylko zdjęcia 🙂
Oczywiście pisanek brakło, a ja mam kolejna nauczkę: zacząć wcześniej – zrobić więcej!

Tak to mniej więcej wyglądało. Pomysł, wykonanie, ozdobienie i zapakowanie 🙂

P.s. Zapraszam na Proste Wnętrze – Blog Design 2014 jako Debiut Roku, gdzie Maria wspomniała o mnie co nieco  😉
http://www.blog.prostewnetrze.pl/krok-za-krokiem-w-strone-swiat/

 #pisanki wielkanocne #pisanki #folk #faberge

Podsumowanie 2014 roku

W tym roku niewątpliwie największym zainteresowaniem cieszyły się bombki 3D jak i bombki z chusteczki. Praktycznie co weekend dorabiałam nowe. Część z nich czekała pod choinką pięknie zapakowana, i z bilecikiem, a pozostałe stały się ozdobą do mieszkania 🙂
Niesamowicie mnie ciekawi, czy obdarowanym osobom się podobają… a może właśnie to te osoby będę gościć u siebie w pracowni w tym roku…?

Miłym zaskoczeniem dla mnie był telefon od sympatycznej właścicielki salonu fryzjerskiego Pani Sylwii, która udekorowała swój salon moimi bombkami 🙂

Nie obyło się również bez zamówień indywidualnych. W tym roku wykonałam bombkę dla:

  • Akademii Piłkarskiej 21 im. Henryka Reymana dla Pana Mirosława Szymkowiaka
  • oraz dla firmy TOMIDOM

Mimo, że święta mamy już  za sobą, ja nadal coś dokańczam, coś jeszcze wymyślam i próbuję. Mam zamiar pokazać Wam parę nowości. W tym celu zupełnie zmieniłam sprzęt i asortyment do ozdabiania bombek. Pojawiło się dużo ciekawych i nowych (dla mnie również) materiałów, i nieograniczone pole działania w zakresie realizacji moich projektów. Na chwilę obecną tyle. Tymczasem ja już zaczynam wypatrywać drewnianych jajek na pisanki wielkanocne 🙂 Przecież kolejne święta już za 11 i pół tygodnia !

Korzystając z chwilowej przerwy oddaję się błogiemu lenistwu i regeneracji przed kolejnymi zamówieniami 🙂
P.s. Moja regeneracja to oczywiście pilates i TRX, a po nowinki w świecie kosmetyków zaglądam na dreampacket.blogspot.com.

Bombownia 2013

Zobaczcie co się działo zaledwie rok temu…
Pewnego grudniowego wieczoru dostałam telefon – „Ula, Pan chce zamówić 50 sztuk bombek 3D, potrzebuje je na za tydzień!” W pierwszym momencie uznałam to za żart, z którego śmiałam się tylko ja. Tydzień czasu, czy to możliwe?
Czwartek 06.00 rano. Zamiast spać w tak zimny poranek, ja już kończyłam robić zakupy na giełdzie kwiatowej.
Piątek 06.00 rano. Dalsze zakupy na giełdzie kwiatowej. Jest kryzys- brakuje kul styropianowych ! Co robić? Chyba nie dam rady. Odmówić? O godzinie 07.00 otwiera się ostatni sklepik, ostatnia nadzieja… JEST! 25 kul styropianowych!
Piątek 17:00. Odbieram 50 miniaturowych choinek, 30 słoiczków sztucznego śniegu.

Produkcja trwała od piątku po poniedziałku włącznie po 16 godzin na dobę.
Brakowało już miejsca, by je ustawiać, mieszkanie i domownicy w pięknym brokacie 😀
Jeszcze tylko zawiązać wstążki, zapakować do transportu i gotowe.

Każda bombka wyszła inna, każda cudna i unikatowa. Pomimo tak dużej ilości, każda została starannie wykonana, aż do ostatniego etapu jej produkcji.

Bombki pojechały na Śląsk. Pracodawca zamówił je dla swoich pracowników. Rano każdy z nich miał bombkę Magical Atelier na swoim biurku 😀
Ah, co za radość, co za duma 🙂

Udało się, zadanie wykonane. Czekam na kolejne wyzwania 🙂

Posiadam tylko kilka zdjęć, zobaczcie jak to wyglądało.
Przepraszam za fatalną jakość, zdjęcia w pośpiechu wykonane telefonem komórkowym.

W oczekiwaniu na choinkę

Jeszcze w pudełku grzecznie czekają na choinkę 🙂 a bombek wciąż przybywa…

Zdjęcia

Już mam ! 😀 Jeszcze ciepłe zdjęcia moich bombek prosto z pracowni https://www.facebook.com/matphoto/timeline
Trochę pracy z nimi było, ale za to jak pięknie wyszły. Fotograf wykazał ogromną cierpliwość- okazało się, że nie są one łatwym produktem do sfotografowania. Moim zadaniem było ustawienie ich w jednym miejscu, pod odpowiednim kątem, lecz one i tak żyły własnym życiem, niejednokrotnie poza kadrem 🙂
Magical Atelier w centrum uwagi- zdjęcie z backstage 🙂

Z upływem czasu, zdjęć będzie coraz więcej.

Ponoć najgorsze są początki…

Po ponad roku postanowiłam się w końcu za to wziąć. Za stworzenie stronki na której będziecie mogli podglądać moje mini dzieła. Stało się to głównie za sprawą przyjaciół, którzy mnie na to namówili.

Zresztą noszenie ze sobą moich namacalnych dzieł – „portfolio” było dość kłopotliwe,  ponieważ  nie mogłam wszystkiego wziąć co bardzo chciałam pokazać.

Na Magical Atelier postaram się zamieścić wszystko co zrobiłam w wolnej chwili…

Tak właśnie zaczynam swoje początki na www, które wbrew pozorom nie są takie łatwe 🙂

Ale od czego są przyjaciele? Właśnie Ci którzy mnie na to namówili 🙂

***********************************************************

Every beginning is difficult…
After more than a year I’ve finally decided to get down to it. To create a website presenting my little pieces of artwork. It’s mainly thanks to my friends, who encouraged me to do so.

The truth is that carrying all my craftwork (my portfolio) with me was a bit cumbersome since I couldn’t take everything I wanted to show.
Instead, I’m going to present it here, in the Magical Atelier. That’s how my internet story begins and, secretly, I wish for a beginner’s luck 🙂
Of course, it’s all thanks to my wonderful friends who always encourage and support me. 🙂